Blog Romualda Szeremietiewa

Wpis

sobota, 02 stycznia 2010

Niczym cesarz

Mamy za sobą bale i zabawy nocy sylwestrowej. W moim przypadku spędziłem ją w domu starając się uspokoić nasze zwierzaki przestraszone hukiem odpalanych petard i ogni sztucznych. Mieszkamy na terenie rzadko zabudowanym i dość daleko od kanonady urządzonej przez bawiących się sylwestrowiczów, a mimo to było głośno. Na szczęście poza przestraszonymi zwierzętami skutki nie były tak dramatyczne jak w roku ubiegłym – wówczas od fajerwerków spłonął dom na sąsiedniej ulicy. Jednak wszystko wskazuje, że zwyczaj pohukiwania na vivat w noc sylwestrową zakorzenił się na stałe. Gdyby jednak tylko o same huki chodziło.

Dzisiejsza prasa pisze o plenerowych zabawach sylwestrowych. „Rzeczpospolita” pod tytułem „Kraków wygrał z Warszawą” podaje, że najwięcej uczestników, aż 100 tyś. zgromadziło się na takiej zabawie w Krakowie. Warszawa miała tylko 90 tyś., a taka Łódź zaledwie „kilkanaście tysięcy osób”. Natomiast: „Całkowitą klapą, jeśli chodzi o frekwencję, zakończyła się impreza we Wrocławiu.” Gazeta podaje: „Według szacunkowych danych w zabawie wzięło udział ok. czterech tys. osób.

Obok tych danych o ilości zabawowiczów podano też związane z zabawami wydatki. I tak przygotowanie koncertu i pokazu sztucznych ogni kosztowało w skąpym podobno Krakowie 4,5 mln zł.; w Warszawie tylko 3,6 mln zł, „czyli o 200 tys. zł mniej niż ubiegłoroczna” podkreśla gazeta.  W Łodzi ubaw dla tych „kilkunastu tysięcy” kosztował ponad 3 mln zł.  A Wrocław wydał zaledwie 200 tys. złociszów.

Przyjmując, że kwoty wydatków i ilości uczestników są bliskie prawdy okazuje się, że obecność jednego balowicza na placu kosztowała miasto Kraków 45 zł, Warszawę – 40 zł, podobnie we Wrocławiu – 50 zł. Zaszalała Łódź wydając co najmniej 150 zł per capita, licząc te „kilkanaście tysięcy" obecnych.

 

Na stronie Polskiej Akcji Humanitarnej „Program Pajacyk” można przeczytać taki apel:

Problem niedożywienia dotyczy w Polsce jeszcze wielu dzieci. Program Pajacyk powstał, by ten problem ograniczyć. Kierujemy naszą pomoc do dzieci za pośrednictwem szkół i świetlic. Nauczyciele najlepiej wiedzą, które dzieci przychodzą głodne, bo obserwują je w czasie lekcji i zajęć pozalekcyjnych. Znają też środowisko lokalne i sytuację poszczególnych rodzin. Dzieci chętniej przychodzą do szkoły lub na zajęcia do świetlicy, jeśli wiedzą, że czeka tam na nie ciepła zupa. Najedzone mają więcej energii do nauki, chętniej sięgają po książki. Czują się też bezpieczniej, bo wiedzą, że ktoś się o nie troszczy. To poczucie bezpieczeństwa kosztuje tylko 2,50 zł. To średnia cena jednego posiłku dla jednego dziecka.

Za bal w Warszawie można było by zafundować około półtora miliona takich posiłków.

 

W starożytnym Rzymie organizowano imprezy pod zawołaniem -  panem et circenses (Chleba i igrzysk). W ich trakcie organizowano igrzyska gladiatorów, rozdawano pieniądze, organizowano publiczne uczty.  W okresie rządów cesarza Oktawiana Augusta liczba obdarowywanych wynosiła coś dwieście tysięcy osób. A celem było nie tyle wspomaganie potrzebujących, ile zdobycie popularności potrzebnej w działalności publicznej.

Ludzie mają prawo do zabawy. I nie mam nic przeciwko temu, aby bawiono się w noc sylwestrową na placach miast. Trzeba jednak zachować rozsądek przy organizowaniu takich imprez. W czerwcu 2009 r. prasa podawała, że w budżecie Warszawy zabraknie ponad 3 mld zł. Ostatecznie uchwalono budżet z deficytem 2,3 mld. Mamy też zdaje się kryzys gospodarczy, i jak wiadomo trzeba oszczędzać, zwłaszcza na wojsku. A pani prezydent Warszawy niczym cesarz Oktawian.

To wygląda na brak rozsądku i umiaru.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
romualdszeremietiew
Czas publikacji:
sobota, 02 stycznia 2010 18:14

Polecane wpisy

  • Proces z truchłem

    Dawno temu w lipcu 2001 roku, w dzienniku „Rzeczpospolita” na pierwszej stronie ukazał się wielki tytuł „Kasjer z MON” oraz moje zdjęcie

  • Łyżka dziegciu

    W książce "Resortowe dzieci" znalazłam na str. 241 coś takiego: "Bardzo ciekawie wyglądała również lista posiadaczy akcji A Polskiej Korporacji Handlowej. Znal

  • Bóg się rodzi, moc truchleje ....

    Życzę radosnych Świąt Bożego Narodzenie. Niech Jezus Chrystus przychodząc na świat przyniesie nam -zgodę i wzajemne zrozumienie, - mądre wybory w wielkich i mał

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość triarius napisał(a) z *.chello.pl komentarz datowany na 2010/01/02 21:24:29:

    Celnie powiedziane.

    Pozdrawiam

  • Gość Grzegorz2 napisał(a) z *.ssp.dialog.net.pl komentarz datowany na 2010/01/02 23:05:09:

    Zdaje mi się, że w czasach upadku państwa takie igrzyska zyskują na popularności.

  • Gość napisał(a) z *.dyn.optonline.net komentarz datowany na 2010/01/15 20:04:23:

    Uchwalanie budzetu z deficytem w warunkach pokojowch jest lekkomylnoscia, zazwyczaj bylo cos takego przewidywane na czas stanow kryzysowych i wojny. Budzet nie tylko m. st. Warszawy jest skandaliczny i warto o tym wiecej napisac, podobnie jak i budzet panstwa. Uchwalanie budzetow z deficytem oznacza zazwyczaj prawo do okradania przyszlych pokolen przez nieodpowiedzialnych politykow czasu terazniejszego.
    Kresowiak

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny