Blog Romualda Szeremietiewa

Wpis

sobota, 14 sierpnia 2010

Bolszewikom świeczkę, a Polakom ogarek.

W czasach Polski Ludowej były popularne dowcipy polityczne w formie pytań do Radia Erewan. W jednym słuchacz pytał: Czy w Związku Radzieckim można opowiadać dowcipy polityczne? Radio odpowiadało; opowiadać można, ale jest też porzekadło, że lepiej jeść biały chleb nad Morzem Czarnym, niż chleb czarny nad Morzem Białym. Ostatnio trafiłem na pewnym forum internetowym na nową wersje pytań do Radia Erewan - „Drogie radio! Czy jest prawdą, że w Warszawie przed pałacem prezydenckim ma stanąć pomnik upamiętniający ofiary tragedii smoleńskiej? Radio odpowiada: Tak, to prawda, tylko nie w Warszawie, a w Ossowie, i nie przed pałacem prezydenckim a na Polakówej Górce, a uczci nie ofiary tragedii smoleńskiej, lecz sołdatów bolszewickich. I oczywiście będzie to krzyż - krzyż prawosławny.”

W dniu 10 lipca br. Bronisław Komorowski, wówczas jeszcze prezydent elekt, udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”. Był to jego pierwszy wywiad jako prezydenta, co z dumą w komentarzu redakcyjnym podkreśliła „GW”. Jedno z pytań dotyczyło krzyża ustawionego przez harcerzy na ulicy przed pałacem prezydenckim w miejscu, gdzie tysiące Polaków przychodziło by uczcić pamięć tragicznie zmarłego Lecha Kaczyńskiego. Komorowski odpowiadając na pytanie wyjaśnił, że: „Pałac Prezydencki jest sanktuarium państwa”. A to oznacza, że może przed nim stać krzyż. Podkreślił: „Krzyż przed Pałacem Prezydenckim to symbol religijny, więc zostanie we współdziałaniu z władzami kościelnymi przeniesiony w inne, bardziej odpowiednie miejsce”.

W amerykańskiej komedii „Akademia Policyjna” policjant fajtłapa nieświadomie wywołuje w mieście groźne zamieszki. Osobnik ten szedł ulicą i jadł jabłko. Rzucił za siebie nadgryziony owoc i uderzył nim w głowę przechodzącego murzyna... . O przepraszam, Afro-Amerykanina. Ten myśląc, że to sprawka innego Afro palnął go w „biały inaczej” pysk. I zaczęła się bijatyka – dzielnicę zamieszkiwały męty, więc akcja rozkręciła się na całego. Trzeba było użyć ogromnych sił, aby spacyfikować buntowników. Przez pewien czas wydawało mi się, że w Polsce w rolę policjanta fajtłapy wcielił się pan prezydent. Swoją wypowiedzią prezydent zdenerwował ludzi pragnących trwałego upamiętnienia ofiar katastrofy. Wystarczyłoby przecież, by powiedział, że jego kancelaria wraz z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej opracuje projekt upamiętnienia zdarzenia. I zrobi to szybko. A do czasu, gdy odpowiednia tablica czy pomnik powstaną krzyż będzie stał.

Sądziłem, że ta niezręczna wypowiedź to pierwsza „gafa” prezydenta Komorowskiego. To przekonanie umocniło we mnie wykonane przez szefa kancelarii prezydenta chyłkiem i konspiracyjnie powieszenie tablicy informującej, że pod pałacem zbierali się ludzie. Myślałem, że szef kancelarii jako lojalny urzędnik idzie w ślady pryncypała. Tak myślałem do dzisiaj. Dziś dowiedziałem się, że pan prezydent, jeśli zechce to potrafi szybko postawić pomnik i to nawet pomnik w kształcie krzyża.

Po śmierci Andrzeja Przewoźnika szefem Rady Pamięci Narodowej został Andrzej Kunert nota bene przyjaciel Komorowskiego. Tuż po wypowiedzi prezydenta na temat usuwania krzyża Kunert skierował pismo do burmistrza Wołomina (15 lipca).

 „Zbliżająca się 90-ta rocznica Bitwy Warszawskiej 1920 r. powinna otrzymać wyjątkową, szczególnie uroczystą oprawę. Dążąc do nadania nowej wartości obchodom rocznicowym najwyższe władzy państwowe podniosły ideę zaproszenia na planowane uroczystości przedstawicieli strony rosyjskiej. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwróciła się do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa z prośbą o przygotowanie odpowiedniego obiektu, przy którym delegacje rządowe polska i rosyjska mogłyby wspólnie oddać hołd ofiarom okrutnej wojny rozpętanej przez reżim bolszewicki.

W związku z powyższym Rada OPWiM zwróciła się do władz Gminy Wołomin z prośbą o rozważenie możliwości przygotowania na potrzeby, ww. uroczystości mogiły zbiorowej żołnierzy bolszewickich poległych 14 sierpnia 1920 r. pod Ossowem, położonej na tzw. Polakowej Górze na pograniczu gmin Wołomin i Zielonka. Dziękując za dotychczas okazane zaangażowanie i pomoc pragnę niniejszym pismem potwierdzić życzenie i intencje Kancelarii Prezydenta RP, która rozważa możliwość udziału Prezydenta RP w uroczystościach w Ossowie 14 sierpnia b.r.

Rada OPWiM podtrzymuje deklarację sfinansowania budowy pomnika na mogile żołnierzy bolszewickich prosząc jednocześnie władze samorządowe o pomoc w zakresie przygotowania utwardzonego dojścia do mogiły wraz z przeprawą przez Czarną Strugę i niewielkim placem dla oficjalnych delegacji i asysty wojskowej, jak również o logistyczną obsługę planowanej uroczystości.”

Prace ruszyły z kopyta. W lokalnej gazecie informowano: „Nagrobek powstaje według projektu rzeźbiarza Marka Moderaua, zwycięzcy niedawnego konkursu na projekt kwatery smoleńskiej na Wojskowych Powązkach. Będzie miał formę wyłaniającego się z ziemi prawosławnego krzyża, po bokach którego staną w szeregu 22 spiczaste elementy przypominające ostrza bagnetów(…) Inicjatywę poparł (…) Bronisław Komorowski : - Szacunek dla żołnierzy leży w polskiej tradycji. Warto pokazać Rosjanom, że tak samo odnosimy się do ich poległych. Upamiętnienie mogiły na Polakówej Górce byłoby dobrym gestem w stosunkach polsko-rosyjskich (..).Cała kompozycja wykonana będzie z nierdzewnej kwasoodpornej stali. Pomnik ma być gotowy w 90. rocznicę "Cudu nad Wisłą". Samorząd Wołomina sfinansował utwardzenie prowadzącej do niego drogi. Wojsko przerzuci nową kładkę nad rzeczką Czarna Struga. Podczas uroczystości 14 sierpnia bolszewicką mogiłę odwiedzi prezydent Bronisław Komorowski.”

I pomnik jest! Tempo zawrotne. Niestety, nie wszystko poszło jak należy. Oszołomstwo dyszące nienawiścią do wszystkiego co rosyjskie dowiedziało się o pomniku Komorowskiego/Kunerta i podniosło wrzawę. Pan prezydent zrezygnował więc z udziału w uroczystości z racji „napiętego programu”. Monument ma odsłonić zaledwie sekretarz Kunert. Do tego nie będzie ambasadora Rosji. Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zabronił mu przyjazdu do Ossowa.

................................... 

Pomnik postawiony przez Komorowskeigo bolszewikom ma kształt krzyża. Dowiedzieliśmy się tym samym, że w 1920 r. Polaków mordowali, gwałcili, grabili i palili polskie domy rosyjscy chrześcijanie. Ten krzyż to swoja drogą straszny afront dla podwładnych komandira Michaiła Tuchczewskiego dumnych z czerwonej gwiazdy. No i jest kłopot dla przewodniczącego Napieralskiego. W „przestrzeni publicznej” Polakówej Górki stoi krzyż! Czy lewica będzie tam demonstrować i domagać się przeniesienia krzyża do kościoła? A może w świątyniach powinny być tylko krzyże katolickie, natomiast symbole innych wyznań, zwłaszcza krzyż prawosławny, nie denerwują zwolenników SLD?

Przysłowie mówi – Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Ogarek dostali od prezydenta ludzie modlący się pod krzyżem przed pałacem na Krakowskim Przedmięściu. A martwi bolszewicy mają całkiem sporą świeczkę. Jednak Polacy w roli diabła? Zgoda buduje!

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
romualdszeremietiew
Czas publikacji:
sobota, 14 sierpnia 2010 00:29

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość Yo napisał(a) z chello089074141157.chello.pl komentarz datowany na 2010/08/14 01:01:11:

    Skomentuję nie "po ruski": Meisterstick!

  • Gość Tamka napisał(a) z host-89-230-203-1.lublin.mm.pl komentarz datowany na 2010/08/15 01:24:49:

    I znow sie powtorze - jest pan NIEOCENIONY! Pozdr. T.

  • Gość www napisał(a) z abje168.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2010/08/15 01:53:15:

    A jacy byli to "bohaterscy" i "żołnierscy" żołnierze, których chce upamiętnić Komorowski, to łatwo się przekonać poznając losy bohaterskiej sanitariuszki, uczennicy gimnazjum, ochotniczki w wojnie z bolszewikami, którą owi hołubieni dziś przez Komorowskiego "czerwonoarmijcy" po wzięciu w niewolę w okrutny sposób zamordowali 1 września 1920 roku.

    blogmedia24.pl/node/35009

  • wszystkomajacy napisał(a) komentarz datowany na 2010/08/15 10:41:44:

    Ja sądzę, że to było nadstawienie drugiego policzka przez prezydenta Komorowskiego. Sądzę również, że miłość nieprzyjaciół wymaga poświęcenia cząstki z miłości własnej.
    Poglądy każdy może mieć, więc proszę mnie nie besztać za moje.
    .
    Pozdrawiam ubogich w duchu, zasmuconych, cichych, pragnących sprawiedliwości i cierpiących dla niej, miłosiernych, czystego serca, czyniących pokój lub tych, którym inni urągają i prześladują, i gdy z powodu wiary w Chrystusa mówią kłamliwie wszystko złe na ufających Bogu..
    Tacy ludzie, błogosławieni przez Jezusa z Nazaretu, tworzą rzeczywistą wartość rodziny, narodu i państwa.
    .

  • Gość Joanna K. napisał(a) z 91-145-128-155.internetia.net.pl komentarz datowany na 2010/08/15 11:19:22:

    Wczoraj /14-go sierpnia/ mój przyjaciel i harcerz ufundował i postawil ogromnym własnym nakładem kaplicę w pobliżu granicy z Białorusią. Białostocki biskup poświęcił tą kaplicę.
    Odbyła się uroczystość godna Polaków i Polski.

    Co do "pomnika" bolszewików pod Ossowem proponuję:
    1/ codziennie oblewać czerwoną farbą, żeby nie mogli jej zetrzeć
    2/ po upływie miesiąca wysadzić w powietrze, przy użyciu odrobiny wiadomej substancji
    3/ kosztami "demontażu" obciążyć solidarnie Komorowskiego i burmistrza Wołomina

    Panie Ministrze! wiedziałam, że na najwyższy urząd w mojej Ojczyźnie dostał się idiota - dzisiaj wiem, że i prowokator.

  • Gość Dziadek napisał(a) z public-gprs13156.centertel.pl komentarz datowany na 2010/08/15 12:25:12:

    Mój dziadek całe życie nosił głębokie blizny po sztykach bolszewickich z 1920 roku. Dzisiaj, za sprawą prezydenta RP, sztyki zmartwychwstały w Ossowie. Hańba!

  • romualdszeremietiew napisał(a) komentarz datowany na 2010/08/15 23:34:41:

    "O nadstawianiu policzka!"
    --------------------------------------
    Polska tradycja i szacunek dla zmarłych, nawet zmarłych wrogów nakazuje, aby miejsce ich spoczynku uszanować. W 2008 r. archeolodzy badajacy pole bitwy pod Ossowem znaleźli mogiłę z bolszewickimi sołdatami. Można było ich ekshumować i pochować na cmentarzu żołnierzy sowieckich w Warszawie. W ostateczności można było urzadzić kwaterę na miejscu z tablicą informującą, kto tam leży i skąd się wziął po Ossowem. Tymczasem zatrudniono artystę (kto) do opracowania pomnika, sprowadzono drogie materiały (koszt) na jego wykonanie, zrobiono wszystko w ekspresowym stylu (pomnik + droga dojazdowa w ciągu miesiąca), aby to odsłonić w rocznicę bitwy warszawskiej. Głupota?
    I jeszcze jedno. Gdyby w 1920 r. zwyciężli bolszewicy, jak by wygladały groby polskich żołnierzy? Tak jak cmentarz Orląt Lwowskich, zryty gasiennicami czołgów i zamieniony w śmietnisko miejskie z szaletem w kaplicy cmentarza!
    Być może pan prezydent "nadstawiał policzek", ale dlaczego był to cudzy policzek, czyli za pieniądze polskich podatników?

  • Gość Joanna K. napisał(a) z 91-145-128-155.internetia.net.pl komentarz datowany na 2010/08/15 23:58:51:

    Panie Ministrze, jeśli "artystę" zatrudniono po objęciu stołka przez BK i wszystko wykonano w czasie, kiedy w Warszawie broniliśmy Krzyża upamiętniającego poległych - to świadczy jednak o wyjątkowym cyniźmie platformersów. Także ciekawam, ile kosztowało to "dzieło". które ubliżyło także pogrzebanym tam krasnoarmiejcom, boc przecież byli ateistami a tu postawiono im krzyż!
    Powtarzam, wysadzić w powietrze to paskudztwo a kosztami obciążyć kancelarię prezydenta i premiera pospołu, może to znów czyjś "autorski" pomysł ...
    Panie prezydencie, oddaj mi moja pieniądze, które wyłożyłeś na to "dzieło".

  • Gość zosia napisał(a) z abam222.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2010/08/16 10:05:41:

    Start, stop, pilna depesza. A więc zaczęło się.Pomnik dla bolszewików, nie został odsłonięty uroczyscie w dniu świeta Zołnierza przez władze państwowe W tych uroczystosciach miał także uczestniczyć obecny prezydent Komorowski.Wręcz przeciwnie pomnik ten już został oblany czerwoną farbą.Kto z władzy wymyślił to skandaliczne dzieło. Komu zależy na antagonizowaniu i dzieleniu Polaków.Kto powinien ponieść konsekwencje za bzdurne wydawanie pieniędzy budżetowych czyli z naszych kieszeni podatników?

  • Gość napisał(a) z ool-457d5b25.dyn.optonline.net komentarz datowany na 2010/08/16 18:24:09:

    Szeremietiew tym felietonem wychodzi na pierwsze miejsce, przed Michalkiewicza i Miszalskiego, Korwina-Mikkegpo, wsrod polskich felietonistow walczacych piorem.

    Prasnoznawca

  • Gość Ssandi napisał(a) z dynamic-62-87-214-187.ssp.dialog.net.pl komentarz datowany na 2010/08/16 19:59:37:

    Trafił Pan w samo sedno sprawy. Jestem pod wielkim wrażeniem tego wpisu. Nic tylko rozpowszechniać to dalej w internecie, żeby zagorzali "przeciwnicy" krzyża przejrzeli na oczy.

  • Gość JaMar napisał(a) z sdsl-216-220-119-46.dsl.bway.net komentarz datowany na 2010/08/16 21:12:23:

    No to jest wlasnie to. Powrot na ring. Walka bardzo czysta technicznie. Spokojna, przemyslana, konsekwentna. Pokazuje Pan jak prawda, rzetelna wiedza, kulturalnie i szlachetnie zwyciezac. Przeciwnik jednak nie walczy czysto. Czesto uderza ponizej pasa, rzuca miesem, kladzie klody pod nogi....Polityka to jednak bardzo brutalna w jego wykonaniu gra. Liczy sie jednak tutaj tylko kazdy inteligentny punkt. Mysle, ze uczciwi ludzie potrafia to docenic i ocenic. Powodzena. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny